3 doskonałe pomysły na weekend we dwoje nad morzem

Odrobina czasu tylko dla siebie, który zakochani przeznaczają na różne przyjemności i wspólne doznania - oto krótki, acz celny opis romantycznego weekendu tylko we dwoje. Z kolei polskie kurorty położone nad morzem cieszą się wśród zakochanych bardzo dobrą opinią. Całkiem zasłużenie, gdyż nasz swojski Bałtyk to istna kopalnia świetnych atrakcji dla par. Poniżej 3 propozycje, jak miło zaskoczyć swoją drugą połówkę.

1. Podaruj biżuterię z bursztynu

Jantar, amber, elektrum… jak by nie nazywać zastygłej miliony lat temu żywicy, pewne jest jedno: “płonące kamienie” cechują się niepowtarzalnym pięknem, co czyni z bursztynowych okruchów idealny surowiec dla biżuterii.

Wprawdzie można kupić gotowe wyroby, ale znacznie lepiej sprawdzi się biżuteria wykonana własnoręcznie. I nie trzeba wykazywać się szczególnymi umiejętnościami złotniczymi, wystarczy nawlec parę bursztynów na najprostszy rzemyk, aby ukochanej osobie zrobić ładny prezent.

UWAGA! Mądrość ludowa głosi, że kiedy pierwszym prezentem mężczyzny dla ukochanej kobiety jest bursztynowa błyskotka - bransoletka, naszyjnik etc. - to para prędzej czy później wyląduje na ślubnym kobiercu.

Cudowne chwile we dwoje nad morzem zapewni też wspólne szukanie bursztynu na plaży. Najłatwiej je znaleźć zaraz po sztormie wśród wyrzuconych na brzeg wodorostów albo tradycyjnym poławianiem w płytkiej wodzie.


2. Przybliż jej/mu nieba

Całkiem dosłownie. Niby miłość dodaje skrzydeł, ale wspólne wzbicie się w przestworza i podziwianie świata z perspektywy ptaka wymaga użycia pewnego sprzętu. Samolotu do lotów widokowych, motolotni bądź paralotni - te ostatnie są bodaj najcichsze z nich wszystkich, nawet w wersji z zamontowanym napędem. Nie licząc może balonów.

Parafrazując wieszcza Mickiewicza: “Miłości! Ty nad poziomy wylatuj”. Tego rodzaju podniebne przygody gwarantują zakochanym parom niezapomniane emocje. Najlepsze miejscówki dla paralotniarzy na polskim wybrzeżu znajdują się w okolicach Trzęsacza (koło Rewala i Pustkowa) oraz Chłapowie (pomiędzy Władysławowem a Jastrzębią Górą).


3. Jak okręt pod pełnymi żaglami

Ona, on, łódź i pełne morze - romantyczna sceneria jak z obrazka. Pływanie razem na jachcie, ewentualnie małej żaglówce, to gotowy scenariusz na iście rozkoszny weekend. Posiadanie własnej jednostki to oczywiście znaczne ułatwienie, ale żadna konieczność. Wypożyczalnie sprzętu wodnego zwykle mają bardzo szeroki asortyment.

A jeśli ktoś ewidentnie nie ma drygu do żeglarstwa, niezłą alternatywą będzie rejs turystyczny. W sezonie letnim takie atrakcje czekają praktycznie w każdym porcie, do wyboru jest mnóstwo najróżniejszych opcji. Wycieczki promem (nawet do Danii czy Szwecji), bicie rekordów prędkości na motorówkach lub RIB-ach (quasi-pontonowe, niewywracalne jednostki używane przez marynarkę i służby specjalne) czy wyprawa w pirackich klimatach stosownie wystylizowanym statkiem.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy